Lip 26

Właśnie niedawno wybiło na liczniku 2,5 tyś km na moim rowerowym liczniku. Myślę, że jest to odpowiedni moment na zrobienie małego podsumowania.

Jazda na nowym rowerze jest nieporównywalnie lepsza od tej której do tej pory znałem z rowerów marketowych.

Rower spisywał się bez zarzutów, od czasu jego zakupu, rower był raz na przeglądzie generalnym a także tylko raz oddałem do serwisu koła aby podciągnąć szprychy. Na szczęście żadna poważna awaria sprzętowa mi się nie zdarzyła.

A z rzeczy mniej przyjemnych: kilka kapic oraz kilka wywrotek :)